Drugi dom pojawia się u tych, którzy są pomijani i odtwarzani przez odtwarzacz międzyludzką. Nie chodzić do, mieć kogoś, z kim można wyjść na zewnątrz. Nie chodzi o to, żeby ktoś był niezależny. Chodziło o to, żeby mieć kogoś, przy kim nie trzeba odgrywać roli. Kogoś, przy kim możesz być szkodliwy, brzydki, niepewny siebie, przestraszony – i kto nie będzie cię przez to mniej kochał.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !