Nie nienawidzę cię
Tak naprawdę nic się nie zmieniło
Weronika nerwowo obraca palcami brzeg rękawa, patrząc przez okno taksówki. Za szybą przemykają znajome od dzieciństwa ulice te same, po których kiedyś biegała z Rafałem, śmiejąc się i snując plany na przyszłość. Siedem lat Siedem długich lat nie było jej w domu.
Jesteśmy na miejscu odzywa się kierowca, delikatnie przerywając jej rozmyślania.
Taksówka zatrzymuje się przed wejściem do starej kamienicy. Weronika machinalnie sprawdza, czy ma telefon w torebce, wyciąga portfel, płaci 40 złotych i wysiada. Drzwi samochodu zamykają się za nią, a ona przez chwilę stoi nieruchomo, łapiąc w płuca znajomy zapach rodzinnego miasta. Tutaj wszystko jest inne nie tak jak w tej wielkiej Warszawie, gdzie teraz mieszka. Każdy zapach, każdy dźwięk budzi coś głęboko w niej świeżo skoszona trawa z parkowego skweru, woń chleba z małej piekarni na rogu i coś jeszcze, nieuchwytnego, co można nazwać tylko jednym słowem: dom. Od tego wszystkiego ściska się jej serce jednocześnie radośnie i boleśnie, jakby miała cieszyć się, ale też obawiać tego, co przyniesie los.
Przyjechała tylko na kilka dni. Oficjalnie by odwiedzić matkę, pomóc z papierami, które dawno już czekały na załatwienie. Po cichu by pospacerować po znajomych miejscach, jakby sprawdzając, czy nie zmieniły się w jej nieobecności. Ale gdzieś głęboko tli się i inna, głębsza potrzeba może nawet najważniejsza. Ona desperacko chce znów zobaczyć Rafała. A kto wie, może tym razem jej życie się odmieni?
Weronika wie, że Rafał mieszka niedaleko. Nie, żeby jakoś śledziła jego życie nigdy nie wypytywała o niego bezpośrednio. Czasem tylko znajomi, pisząc do niej czy spotykając się w internecie, wspominali jego imię. Tak docierały do niej urywki nowości: że zmienił pracę i dostał dobrą posadę, że kupił mieszkanie, że matkę przeprowadził do siebie Za każdym razem, słysząc o nim, przez chwilę wyobrażała sobie, jak teraz wygląda, czym się zajmuje, o czym myśli. Ale szybko odganiała te myśli, bojąc się im pozwolić zadomowić się z powrotem w swoim sercu