Ale żeby moje dzieci nie musiały już patrzeć na niego każdego dnia.
Pewnego sobotniego poranka Louis przyszedł do mnie do biura.
Trzymał w rękach mały model łódki.
„Tato, pomożesz mi przykleić komin? Boję się, że go zepsuję”.
Spojrzałem na zegarek.
Za dwadzieścia minut miałem ważną wideokonferencję z London.
W przeszłości powiedziałbym: „Później”.
Tego dnia wyłączyłem komputer.
„Oczywiście”.
Spojrzał na mnie zaskoczony.
„Ale co z twoją pracą?”
Uśmiechnąłem się.