Wróciłam do Francji tydzień wcześniej niż planowałam, nikomu nie mówiąc, tylko po to, by zrobić niespodziankę moim dwójce dzieci… ale gdy tylko przekroczyłam bramę willi, widok, który miałam przed oczami, wbił mnie w ziemię.
„Tak, synu?”
Długo się wahał.
Potem zapytał prawie niesłyszalnym głosem:
„Czy to dlatego, że nie byłam wystarczająco miła, że nas nienawidzi?”
Poczułam, jak coś pęka mi w piersi.
Pochyliłam się ku niemu.
„Nie, Louis. Nigdy. Nic z tego nie stało się dlatego, że ty albo twoja siostra zrobiliście coś złego”.
Se
Jej oczy napełniły się łzami.
„Ale powiedziała, że musimy sobie tu zasłużyć na miejsce”.
Wziąłem ją za rękę.