Reklama

Wróciłam do Francji tydzień wcześniej niż planowałam, nikomu nie mówiąc, tylko po to, by zrobić niespodziankę moim dwójce dzieci… ale gdy tylko przekroczyłam bramę willi, widok, który miałam przed oczami, wbił mnie w ziemię.

Reklama
Reklama

Ale dla mnie to wszystko było drugorzędne.

Nie chciałam zniszczyć Camille.

Chciałem tylko oddać moim dzieciom to, co im ukradziono.

Bezpieczeństwo.

Spokój.

Dzieciństwo.

Drastycznie ograniczyłem swój grafik.

Część moich obowiązków przerzuciłem na zarząd grupy.

Odwołałem trzy wyjazdy.

Odrzuciłem dwa wystąpienia.

Po raz pierwszy od lat nauczyłem się odmawiać pracy.

Rano odprowadzałem Louisa i Élise do szkoły.

Czasami sam robiłem im kanapki, niezgrabnie, z dużą ilością dżemu.

O 16:30 odbierałem ich, kiedy tylko mogłem.