Sędzia długo patrzył na Damiana.
Na tyle długo, że nawet jego prawnik przestał udawać spokój.
– Panie Król – powiedział w końcu. – Proszę odpowiedzieć. Czy to podpis pańskiej żony?
Damian przełknął ślinę.
Widziałam, jak walczy sam ze sobą
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !