Kiedy wyjechała, była uprzejma, nawet serdeczna. Bez wyrzutów.
Gdy drzwi się zamknęły, zostaliśmy we trójkę w ciszy. Potem Tomek mnie wykorzystuje.
— Przepraszam, że nie stanąłem po twojej stronie od początku — powiedział cicho.
— Ważne, że teraz możesz to zrobić — ważne, że jesteś teraz — spalony.
Tata zastosowana, stosowana czapkę, powiedziałem:
— Misja wykonana. Zostań jeszcze kilka dni, aby się wydostać, aby zostać zachowanym.
Wszyscy się roześmialiśmy. Po raz pierwszy od dawna nasze mieszkanie było spokojne. A ja jedno: aby chronić swoje życie, nie potrzeba awantur. Prosty stanowczy ojciec i odwaga, by bronić broni granic.