4. Zyskałam więcej czasu i spokoju
Poranki bez makijażu trwałego i mniej stresujące. Pierwszeństwo minuty przed lustrem, prawidłowe wypięcie kawy w bezpiecznym miejscu, kilka stron książki albo po prostu wyjście z domu bez pośpiechu. Ten niewielki komfort miał wpływ na mój nastrój.
5. Zbudowałam siebie od środka
działanie było szkodliwe, co spowodowało się w mojej głowie. Zrozumiałem, że moja wartość nie zależy od wyglądu ani od tego, czy mam na sobie. Pewność siebie pojawiła się z tego, jak się czuję, jak mówię o sobie i jak o sobie dbam – nie z tego, co widać na pierwszym rzut oka.
Podsumowanie
Rezygnacja z makijażu nie oznacza stosowania z dbania o siebie – wręczanie. Dla mnie była to droga do bardziej świadomej komunikacji, większa akceptacja i lepszy kontakt z samym sobą. Makijaż może być formą ekspresji, ale nie powinien być niezbędny. Prawdziwa troska o siebie zaczyna się tam, gdzie kończy się konieczność zastosowania.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !